Małgorzata Golińska

Sprawozdanie Komisji Obrony Narodowej oraz Komisji Spraw Zagranicznych o poselskim projekcie uchwały w sprawie członkostwa Ukrainy w Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (druki nr 3254 i 3378).

HousingCycle 2019-2023Bill 9999#258source ↗

Bardzo dziękuję. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Posłowie zabierający głos w tej debacie, ale przede wszystkim obywatele Polski, którzy nas słuchają! Bardzo proszę was, żebyście w ogóle ten projekt przeczytali, bo z waszych wypowiedzi ewidentnie wynika, że go nie przeczytaliście. Bazujecie na pojawiających się w przestrzeni medialnej artykułach, niesprawdzonych, niezweryfikowanych, nieprawdziwych odezwach. Padło tutaj tak wiele emocjonalnych słów, przekłamań i manipulacji. Część z państwa w swoich pytaniach nawet wprost przekopiowała treści z alarmistycznych odezw organizacji pozarządowych, które już niejeden raz pokazały, że ostatnia rzecz, na której im zależy, to rozwój naszego państwa. One patrzą jednokierunkowo, chwała im za to, ale tak naprawdę patrzą ideologicznie. Jeżeli w cele swojego funkcjonowania mają wpisane to, że ludzie nie mają prawa do ograniczania bogactwa różnorodności, chyba że chodzi wyłącznie o zaspokajanie tylko swoich podstawowych potrzeb, i że rozwój pozaludzkich form życia wymaga zahamowania wzrostu liczebności populacji ludzkiej, to takie organizacje nigdy żadnych przepisów związanych z jakąkolwiek inwestycją w naszym kraju nie uznają za właściwe i spełniające jakiekolwiek kryteria. Bo ich kryteria ideologiczne są w takim, a nie innym, stopniu nacechowane antyczłowieczo. I z takim myśleniem nasz odpowiedzialny rząd nie może się zgodzić. Bo my wzięliśmy na siebie odpowiedzialność za rozwój naszego pastwa, za bezpieczeństwo obywateli, za komfort życia, za jakość życia bez względu na to, czy ktoś mieszka w dużej miejscowości, w aglomeracji, w małej miejscowości czy nawet na wsi popegeerowskiej, tak często lekceważonej przez ostatnie dziesięciolecia. Wzięliśmy na siebie odpowiedzialność za zrównoważony rozwój, czyli taki, który uwzględnia potrzeby społeczne, rozwój gospodarczy i kwestie środowiskowe. Bo wbrew temu, co państwo tutaj próbowaliście mówić, kwestie środowiskowe nie zostały pominięte przez te przepisy. Nasz rząd wziął również na siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo obywateli. I tak jak mówiłam w pierwszym wystąpieniu, w związku z tymi inwestycjami, tymi usprawnieniami bardzo duży nacisk kładziemy na kwestie obronności, kwestie bezpieczeństwa powszechnego, kwestie bezpieczeństwa związanego z funkcjonowaniem naszych obywateli, w tym bezpieczeństwa przeciwpowodziowego. Ja oczywiście wiem, że my inaczej rozumiemy kwestie bezpieczeństwa. Pokazaliście to, szczególnie państwo z Platformy Obywatelskiej, z PSL, kiedy rządziliście. Dla was bezpieczeństwo Polaków oznaczało osłabianie służb mundurowych, likwidowanie posterunków, likwidowanie wielu jednostek. My wzmacniamy służby i jednostki, przywracamy i rozwijamy. Inaczej rozumiemy kwestię bezpieczeństwa energetycznego i suwerenności energetycznej. Państwo przez wiele lat pokazywaliście, że dążycie do uzależnienia nas od kierunku wschodniego. Opóźnialiście budowę elektrowni jądrowej, a z ujawnionych dokumentów dowiedzieliśmy się, że rozważaliście nawet wpięcie nas w system wsparcia prądu związany z elektrownią atomową budowaną w obwodzie królewieckim. My z kolei dążymy do wybudowania solidnego, trwałego i samowystarczalnego, bezpiecznego systemu energetycznego w naszym kraju. Zupełnie inaczej rozumiemy też kwestię rozwoju. My jako Polska, jako suwerenny byt uważamy, że mamy prawo się rozwijać. Mamy prawo sami wyznaczyć sobie kierunki tego rozwoju i mamy prawo dążyć do tego, aby stać się jak najsilniejszym państwem na arenie międzynarodowej. Wasze poczucie rozwoju naszego kraju było uzależnione od tego, czy wyrażą na to zgodę nasi sąsiedzi i nasi partnerzy z Unii Europejskiej, a jeśliby nasz rozwój kolidował z ich poczuciem własnego interesu, to wtedy nie, Polska powinna sobie sama powiedzieć: stop. Dlatego dzisiaj nie mogę się z państwem zgodzić w kontekście argumentów, które tutaj padały, wręcz powiedziałabym raczej: emocji, bo argumenty tutaj bardzo trudno było znaleźć. Ulegliście państwo manipulacji. Zgodnie z definicją ˝Wielkiego słownika wyrazów obcych i trudnych˝ prof. Markowskiego i prof. Pawelca to świadome, nieuczciwe sterowanie poglądami ludzi lub działaniami ludzi, którzy realizują cele zgodne z wolą manipulatora. I tak właśnie się stało. Poprzez to, że państwo cytowaliście wypowiedzi organizacji pozarządowych z wczoraj, udowodniliście właśnie, że ulegliście manipulacji. Szkoda, ale mam nadzieję, że w toku dalszych prac nad tym projektem przeczytacie, zapoznacie się ze szczegółami i dojdziecie do pewnych wniosków, które wprost wykażą, jak bardzo ktoś chce w was te negatywne emocje wzbudzić. Z drugiej strony, gdyby się okazało, że część inwestycji związanych z obronnością naszego państwa powinna być w trybie pilnym wykonana, a my nie mielibyśmy wdrożonych tych rozwiązań w tej specustawie, wy akurat bylibyście pierwsi, którzy rozliczaliby nasz rząd, że się nie przygotował, że nie przewidział i na wszelki wypadek nie wprowadził stosownych zapisów. Swoją drogą takiego ataku na przepisy prawa unijnego akurat z tej strony sceny politycznej w naszym kraju to ja się nie spodziewałam, bo ten najbardziej przez was krytykowany wyjątek, który został wprowadzony do tego projektu, to jest zapis dyrektywy unijnej, którą jeśli sobie otworzymy na stronie z art. 2 ust. 4... Zacytuję: Bez uszczerbku dla art. 7 państwa członkowskie mogą w wyjątkowych przypadkach wyłączyć określone przedsięwzięcie w całości lub w części spod przepisów ustanowionych w niniejszej dyrektywie. W takim przypadku państwa członkowskie: a) rozważają, czy właściwa byłaby inna forma oceny; b) udostępniają zainteresowanej społeczności informacje uzyskane w drodze innych form oceny - a więc znowu przypominam, że nieprawdą jest, co było zarzutem, że wyłączyliśmy udział społeczeństwa - d) informują Komisję przed udzieleniem zezwolenia o przyczynach uzasadniających przyznanie wyłączenia i przekazują jej informacje, które w odpowiednim przypadku udostępniają swoim obywatelom. A więc nie ma możliwości tego, co państwo mówiliście, że ktoś sobie gdzieś wymyśli jakąkolwiek inwestycję, uzna ją za strategiczną, wdroży z pominięciem wszelkich procedur, udziału społeczeństwa czy nawet organizacji pozarządowych. Bardzo państwa proszę, żebyście poświęcili chwilę na zapoznanie się ze szczegółami tego projektu i odłożyli na bok uprzedzenia, odłożyli na bok to, co próbuje wam się wtłoczyć poprzez te manipulatorskie teksty do głowy. Jeśli chodzi o podstawowe zarzuty i właściwie te cytaty, których państwo używaliście, z tych odezw, to mówiliście o tym, że niemal dowolną inwestycję, której nie udaje się przeforsować ze względu na obowiązujące przepisy, będzie można wyjąć i nadać jej uprzywilejowany tryb jako inwestycji strategicznej. Już cytowałam treść dyrektywy. Dodam jednocześnie, co jest bardzo ciekawe, że akurat z tego wyłączenia korzystają już inne państwa Unii Europejskiej. Akurat teraz, kiedy mamy sytuację napaści Rosji na Ukrainę, kiedy mamy sytuację, gdzie te kryzysy energetyczne dotykają poszczególnych państw, wiele z nich już sięga właśnie po te wyłączenia w wyjątkowej sytuacji, w wyjątkowym przypadku. Z tych wyłączeń już korzystają Niemcy, Czesi, Szwecja, Włosi, Irlandia. Przepraszam bardzo, ale czy my jesteśmy gorszym krajem, że my z tych wyłączeń skorzystać nie możemy? Dlaczego w takim razie słyszę, że teraz łamiemy prawo unijne, wypisujemy się z porządku cywilizacji, stajemy poza marginesem, dokonujemy zamachu? Szanowny Państwo! Jesteśmy takim samym państwem członkowskim, na takich samych prawach w Unii Europejskiej jak te wymienione przeze mnie państwa. Dlaczego więc uznajecie, że oni z tego wyjątku mogą skorzystać, a nam skorzystania z tego wyjątku odmawiacie. Poza tym wskazujecie państwo, że ten specjalny tryb wydawania pozwoleń nie przewiduje konsultacji, również że te społeczności lokalne będą miały narzucony pewien system. Te rozwiązania przewidują konieczność podania do publicznej wiadomości przed wydaniem zezwolenia dokumentacji sprawy przedstawiającej możliwe do zastosowania na danym etapie realizacji inwestycji działania, które przewidują unikanie, zapobieganie, ograniczanie czy kompensację przyrodniczą i monitorowanie negatywnych oddziaływań na środowisko, treści postanowienia Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, treści zezwolenia na inwestycje po jego wydaniu. Te inwestycje strategiczne będą zakwalifikowane wyłącznie na podstawie stosownego rozporządzenia Rady Ministrów. A więc jeszcze raz: nie, że ktoś sobie coś wyśni, przyśni, wstanie rano i powie, że to jest inwestycja strategiczna, robimy. Przeczytajcie, proszę, jeszcze raz ten projekt ustawy. Nie będę już nawiązywała do kwestii narażania się Unii Europejskiej, bo o tym już mówiłam. Mówiliście również państwo, że nie będziemy przeprowadzać oceny oddziaływania na środowisko. To też już uwzględniałam. Warto jednocześnie odpowiedzieć na pytanie, które padło, odnośnie do Kodeksu cywilnego. Jeśli dobrze kojarzę, pytał o to pan poseł Grzyb. Zmiana przepisu dotyczącego gwarancji ze strony Skarbu Państwa. Mówiliście państwo, że to spowoduje pogorszenie sytuacji niektórych przedsiębiorców. Zwracam uwagę, że dotyczy to wyłącznie kontraktów zawieranych przez Skarb Państwa, a ten, jak państwo wiecie, zawsze jest wypłacalny. Stąd czy zasadne jest, abyśmy instytucjom bankowym wprowadzali odpowiednie kwoty za udzielenie gwarancji, a te kwoty to nie są dziesiątki złotych czy nawet tysięcy, to są miliony albo dziesiątki milionów złotych, które są, właściwie nie wiadomo dlaczego, wpłacane z budżetu do tych instytucji. To też są oszczędności w budżecie, to też jest odpowiedzialne podchodzenie do kwestii gospodarki finansowej naszego państwa. Warto wskazać, że dzisiaj tak naprawdę ci, którzy podpisują umowy ze Skarbem Państwa, są w sytuacji korzystniejszej i bardziej uprzywilejowanej w stosunku do tych, którzy podpisują z innymi podmiotami, bo tak jak powiedziałam, właśnie Skarb Państwa jest zawsze wypłacalny. Również padł zarzut odnośnie do braku zawieszenia postępowania, które dotyczy przypadku śmierci. Warto wskazać, że nie jest to rozwiązanie nowe, nie jest to rozwiązanie, które pojawia się po raz pierwszy w porządku prawnym naszego kraju. Ono już funkcjonuje w innych przepisach, w specustawach. Rozwiązanie ma na celu kontynuowanie i prowadzenie postępowania bez wieloletnich opóźnień, a specustawy, w których już mamy takie rozwiązania, to specustawa portowa, terminalowa, przeciwpowodziowa, a także dotycząca inwestycji na Westerplatte. To wszystko, szanowni państwo, pokazuje, że gdybyśmy postarali się, do czego zachęcam, odłożyć emocje na bok, skoncentrować się na merytorycznych walorach tego projektu i zaproponować budujące, być może jeszcze lepsze rozwiązania, poprawki, to ta ustawa, jeśli zostałaby przyjęta, byłaby jeszcze lepsza, jeszcze bardziej skuteczna. Tak naprawdę ona dzisiaj odpowiada na wyzwania, które przed nami stawia nie tyle sam proces inwestycyjny, który dzieje się, ale przede wszystkim sytuacja, jeśli chodzi o zagrożenie bezpieczeństwa obecnością wojny za naszą wschodnią granicą. Musimy patrzeć długofalowo, musimy przygotowywać się długoterminowo, patrzeć trochę dalej niż jutrzejszy dzień i przewidywać. Nawet gdyby te przepisy nigdy nie miałyby być wykorzystane, to powinny być w porządku prawnym na wypadek sytuacji, kiedy jednak okazałyby się potrzebne. Bardzo dziękuję. «

Source: ParlText CEE · speech_id PL_S_20230616_00258