Małgorzata Prokop-Paczkowska
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (druki nr 3337 i 3375).
Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Często chwalimy się tym, że my, Polacy, jesteśmy obecni wszędzie. Mieszkaliśmy i mieszkamy, pracowaliśmy i pracujemy na wszystkich kontynentach świata i wszędzie na świecie nasi pozostawiają po sobie ślad. Szczególnie cenny ślad to to, co po sobie zostawili i zostawiają artyści. W następstwie dziejowych wydarzeń, nierzadko tragicznych okoliczności, musieliśmy emigrować, czyli wyjeżdżać ze swoich domów, osiedlać się za granicą, pozostawiać swoich bliskich. Te i inne państwa wielokrotnie nam pomagały, dlatego tak bardzo napawa smutkiem to, jak część z nas, Polaków, a szczególnie część z was, rządzących, traktuje współczesnych emigrantów. O swojej emigracji, tej z XIX w., mówimy, że jest wielka, i jesteśmy dumni z tego, co pozostawili nam jej przedstawiciele. Ich dzieła powstałe z tęsknoty za domem, bliskimi, ojczyzną uznajemy za wybitne i chcemy się nimi chwalić. W XIX w. powstało sporo organizacji i placówek mających za zadanie ocalić spuściznę kulturową naszych emigrantów. Dziś często z różnych powodów - braku finansowania, wymiany pokoleniowej osób sprawujących opiekę czy problemów organizacyjnych - możemy tę spuściznę stracić, jest ona zagrożona. Dlatego zasadne jest, aby polskie państwo podjęło działania stwarzające ramy prawne, które pozwolą na zapewnienie instytucjom systemowego wsparcia, a co za tym idzie, zabezpieczą, będą konserwować zabytki, a także to, co nie mniej ważne, nowocześnie i profesjonalnie propagować to nasze dziedzictwo poza granicami państwa. Lewica popiera utworzenie specjalnych instytucji kultury i ich podmiotów zależnych w miejscach przechowywania zabytków. Na początek mają powstać podmioty zabezpieczające zbiory Biblioteki Polskiej w Paryżu i muzeum polskiego w szwajcarskim Rapperswilu. W wyniku zaniedbań i braku należytej troski - i tu trzeba wprost powiedzieć - poprzednich rządów straciliśmy np. Hôtel Lambert, w którym działo się tak wiele ważnych dla nas rzeczy. Nie możemy zatem popełnić kolejnych błędów zaniechania i stracić Biblioteki Polskiej w Paryżu znajdującej się w samym sercu Paryża, działającej nieprzerwanie od 1838 r. Pamiątki po Wielkiej Emigracji, czyli rękopisy Mickiewicza, pierwsze wydanie ˝O obrotach sfer niebieskich˝ Kopernika, pamiątki po Chopinie czy dzieła malarskie Boznańskiej, Stryjeńskiej, Axentowicza, powinny rozsławiać polską kulturę i sztukę. Niezwykle cenne dzieła sztuki zgromadzone w Rapperswilu autorstwa Józefa Chełmońskiego, Józefa Brandta, Leona Wyczółkowskiego i innych to także wspaniałe pamiątki, które trzeba ocalić. Nie udało się uratować starej siedziby w muzeum zamkowym, na szczęście udało się znaleźć inną. Nie wolno doprowadzić do degradacji i rozproszenia zbiorów. Zasłużenie Biblioteka Polska w Paryżu została w pisana do rejestru Pamięci Świata UNESCO. Popierając utworzenie stosownych instytucji, będziemy zwracać szczególną uwagę, aby pracowała w nich dobrze wykształcona kadra i żeby odbywały się tam kompetentne, transparentne konkursy, bo niestety jak wiemy, w ostatnich latach rządzący pozwalają sobie na obsadzanie ważnych stanowisk politycznymi nominatami. Będziemy z troską przyglądać się realizacji zapisów ustawy, którą - tak jak wcześniej mówiłam - poprzemy. Dziękuję. «