Jarosław Rzepa

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskich projektach ustaw: - o ustanowieniu Narodowego Dnia Wspomnienia Gehenny Polskich Dzieci Wojny, - o ustanowieniu Narodowego Dnia Dzieci Wojny (druki nr 3147, 1380 i 3373).

Civil RightsCycle 2019-2023Bill PL_B_2019_03147,PL_B_2019_01380#138source ↗

Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Zabrane dzieciństwo, marzenia, zabrana rodzina i najbliżsi, zabrane człowieczeństwo. A najgorsze, że do końca życia żyli w traumie i nadal musieli walczyć, walczą o siebie, o swoje imię, o namiastkę jakiegoś zadośćuczynienia. Dzieci inaczej przeżywają wojnę, zwłaszcza jeżeli są same. Oddzielone od rodzin, wywiezione do obozu, poddane eksperymentom. A nawet jeśli bliscy pozostali przy nich, dzieci były pod ich opieką, to tak samo głodowały, chorowały i umierały, uciekały na piechotę setki kilometrów, były siłą wcielane do niemieckiej szkoły i odzierane z polskości. Straty, które w latach II wojny światowej poniosły dzieci i młodzież polska wskutek hitlerowskiej eksterminacji, były ogromne. 2 mln dzieci straciło życie, w tym 600 tys. dzieci żydowskich. 200 tys. dzieci zostało wywiezionych do hitlerowskich Niemiec w celach germanizacyjnych, z czego wróciło ok. 15%. 710 tys. małoletnich zostało skierowanych do przymusowych prac fizycznych. 1,5 mln polskich dzieci po II wojnie światowej było sierotami, półsierotami, a także dziećmi opuszczonymi, z czego 320 tys. wymagało natychmiastowej opieki specjalistycznej w placówkach wychowawczych, terapeutycznych oraz medycznych. Skalę strat wojennych i zakres potrzeb przybliża obrazowe stwierdzenie Edwarda Rosetta z 1945 r. z Łodzi: Co szóste dziecko w kołysce, co czwarte dziecko w wieku przedszkolnym i co trzecie dziecko w wieku szkolnym pozostawało bez ojca lub bez matki, jeśli nie bez obojga rodziców. Wojna wywołała również wiele traum, które nauka opisała jako syndromy tego czasu. Jednym z nich był tzw. syndrom KZ. Opisuje skutki pobytu dzieci i młodzieży w obozach koncentracyjnych, aresztach, obozach pracy. Miały one charakter bezpośredni oraz pośredni. Do pierwszej grupy należą oczywiście urazy cielesne, a do drugich następstwa przeżyć obozowych, opóźnienia w rozwoju intelektualnym, liczne przypadki chorób psychicznych i psychonerwic, brak rodziny, niski poziom wykształcenia. Nieludzkie warunki bytowania doprowadziły do wysokiej umieralności. Tylko co dziesiąte dziecko osadzone w obozie doczekało wolności. Tylko co trzeci lub co czwarty z dawnych młodocianych więźniów obozów hitlerowskich przeżył 30 lat od wyjścia z obozu koncentracyjnego. Tak skrótowo przytoczone wyniki badań zamyka następujący wniosek: hitleryzm mimo zadanej mu klęski zdążył częściowo zrealizować swój plan biologicznej zagłady naszego narodu. Podstawowym elementem kompleksu wojennego był splot następujących zjawisk i zachowań: poczucie winy wobec tych, którzy zginęli, skłonność do płaczu i ogólna wrażliwość, afazja, sny koszmarne, lękowe, ogólna lękliwość, onieśmielenie oraz podejrzliwość dzieci w stosunku do obcych osób, zdominowanie słownictwa dzieci przez wyrazy opisujące wojnę i towarzyszące im zjawiska, np. głód, alkoholizm czy prostytucja. Typowy dla kompleksu wojennego był także wzrost przestępczości dzieci i młodzieży, przedwczesne usamodzielnienie dzieci, które wkraczały w dorosłe życie bez odpowiedniego przygotowania, brak opieki domowej, ogólna atmosfera wojny wraz z dominującym poczuciem nienawiści wobec wroga, co rodziło agresję i chęć zemsty. Negatywne skutki niosło także obniżenie autorytetu prawa, możliwość nielegalnego wzbogacenia się, swoboda seksualna czy nadużywanie alkoholu. Na tym gruncie wytworzyły się nawet okrucieństwa będące efektem oddziaływania osób dorosłych. W latach 1940-1941 Rosja sowiecka deportowała ze wschodnich rejonów Polski ok. 1200-1500 tys. obywateli polskich. W przybliżeniu czwartą część stanowiły dzieci poniżej 16. roku życia. Wśród deportowanych rozrzuconych po całym terytorium ówczesnej Rosji uwięzionych lub zesłanych na osiedlenie, bez podstawowych środków do życia, zmuszanych do katorżniczej pracy panowała bardzo wysoka śmiertelność. Tych ciężkich warunków nie wytrzymały zwłaszcza dzieci, dlatego liczba zgonów wśród nich była dwukrotnie wyższa niż wśród dorosłych. To są, szanowni państwo, fakty. Jako klub Koalicji Polskiej bardzo serdecznie dziękuję posłom, pani poseł Monice Falej, panu posłowi Kurzępie, za złożone wnioski. Bardzo dziękuję, że potrafiliśmy wspólnie pracować nad propozycją tej ustawy. Przyjmiemy ją i ustanowimy 10 września, bo jestem przekonany, że tak będzie, Narodowym Dniem Polskich Dzieci Wojny. Myślę, że ta uchwała jest początkiem tego, co jeszcze dla nich zrobimy w przyszłości. Dziękuję bardzo. «

Source: ParlText CEE · speech_id PL_S_20230711_00138