Maciej Świrski
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Gospodarki i Rozwoju o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o gwarantowanych przez Skarb Państwa ubezpieczeniach eksportowych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3458 i 3485).
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Ponieważ w Senacie za moment zaczyna się nasz punkt, w skrócie odpowiem na te pytania, które nie są publicystyką, a na te, które wymagają odpowiedzi pisemnej, prześlemy odpowiedź pisemną. Pytanie pani poseł Śledzińskiej-Katarasińskiej: Kto personalnie kieruje Krajowym Instytutem Mediów? Ile zarabia? Jestem pełniącym obowiązki dyrektorem po odejściu poprzedniego i nic nie zarabiam w związku z pełnieniem tej funkcji, ponieważ - jak państwo doskonale wiecie - ustawa zakazuje członkom krajowej rady prowadzenia jakiejkolwiek innej działalności zarobkowej. Pan poseł Grabczuk użył sformułowania ˝szczujnia˝ wobec dziennikarzy, którzy pracują w Telewizji Polskiej. Chciałbym wezwać pana do przeproszenia dziennikarzy. Pani poseł Beata Strzałka pytała o kwalifikację wiekową, o działania krajowej rady. Prześlemy wyczerpującą odpowiedź na piśmie, ponieważ to zbyt skomplikowany temat, by w tej chwili szczegółowo o tym opowiadać. Jeżeli chodzi o budowanie narracji - pytanie pana posła Kaczmarczyka - także odpowiemy pisemnie. Poseł Augustyn z Koalicji pytała, jak TVP została ukarana za przekazy handlowe i jak wyglądają te kary. Odpowiedź zostanie przesłana pani poseł na piśmie. Zapewniam panią poseł, że pod względem przekazów handlowych krajowa rada i przewodniczący równo traktują wszystkie podmioty, ponieważ tutaj nie ma kwestii ocennej. To jest wyłącznie kwestia przekroczenia przepisów ustawy. Przykładowo jeżeli w trakcie programu informacyjnego zostanie nadana reklama, co jest zakazane, to wszyscy zostaną ukarani w ten sam sposób. Niedawno była taka kwestia w Telewizji Polskiej, teraz - w TVN. To jest kwestia przekroczenia prawa, a nie kwestia uznaniowa czy jakkolwiek ocenna. Pani poseł Ewa Kozanecka - pisemna odpowiedź. Następna sprawa. Pan poseł Adamowicz - pisemna odpowiedź. Chciałbym się szerzej odnieść do pytania merytorycznego pana posła Tomasza Zimocha. Bardzo dziękuję za to pytanie, dlaczego że rzeczywiście polski system finansowania mediów, ten obecny system finansowania mediów publicznych, jest wysoce niedoskonały i przestarzały. Jest systemem generującym konflikty społeczne. W tej chwili płacą tylko ci, którzy muszą, bo są zobowiązani ustawą o radiofonii i telewizji, gdzie podstawą do płacenia jest posiadanie odbiornika radiofonicznego albo telewizyjnego. Natomiast na koniec 2022 r. opłaty abonamentowe uregulowało jedynie 828 110 zobowiązanych, czyli niecałe 34,7%, w tym mamy 588 873 gospodarstw domowych i 239 237 abonamentów instytucjonalnych. Trzeba pamiętać, że według badań statystycznych w Polsce jest prawie 15 mln gospodarstw domowych, a mamy 500 tys. opłaconych abonamentów. To pokazuje pewnego rodzaju niewłaściwość tego systemu. W krajowej radzie powołałem zespół, który w tej chwili intensywnie pracuje nad propozycjami zmiany systemu abonamentowego, żeby zdjąć z obywateli ten ciężar, który jest postrzegany jako za duży, ponieważ większa części obywateli ogląda w tej chwili telewizję poprzez streaming na urządzeniach mobilnych. Padło pytanie posła - żeby nie tracić czasu, nie będę już szukał nazwiska, bardzo przepraszam - na ile się skupiamy na streamingu. Otóż kwestia nowych technologii jest niezwykle istotna z mojego punktu widzenia, a także całej krajowej rady. W tej chwili jesteśmy w momencie zmiany technologicznej, burzliwej, którą można porównać tylko do XIX-wiecznej rewolucji przemysłowej, rewolucji z przełomu XVIII i XIX w. Polska była w niewoli przez cały XIX w. W związku z tym nie wzięliśmy udziału jako naród w tym ówczesnym procesie innowacyjności, ówczesnym hi-tech, ani też nie wykorzystaliśmy do końca możliwości, które ówczesna technologia burzliwie zmieniająca świat stworzyła. W związku z tym teraz musimy wziąć pełny udział, moim zdaniem, w przełomie technologicznym, w tej nowej rewolucji przemysłowej początku XXI w., jakim jest burzliwy, eksplozywny rozwój sztucznej inteligencji, która bez wątpienia będzie w mediach wykorzystywana jako pierwsza. Nawet mniej będzie wykorzystywana w procesach przemysłowych, ale na pewno będzie wykorzystywana w mediach. Chodzi o możliwości sztucznej inteligencji, która w tej chwili jest rozwijana. Mniej więcej co miesiąc pojawia się tysiąc nowych aplikacji wykorzystujących sztuczną inteligencję. To jest niezwykle ważne. To jest zadanie dla krajowej rady, żeby podejść do tego, po pierwsze, w sposób regulacyjny, ponieważ zagrożenia dotyczące niewłaściwego wykorzystania sztucznej inteligencji są poważne, chociażby podszywanie się pod osoby. W tej chwili mogą być aplikacje, nawet na każdym telefonie, dzięki którym można sklonować głos dowolnej osoby i dowolny tekst tym głosem wyprodukować. Jest także zagrożenie dla państwa, drodzy państwo politycy. To musi być uregulowane w tym momencie. Już nie mówię o aktorach i dziennikarzach. To jest tylko jeden z przykładów. Dlatego w tej mierze muszą być podjęte prace regulacyjne, także prace technologiczne. Polska jest w tej chwili w takiej sytuacji, że owszem korzysta się z narzędzi, np. ChatGPT, które są własnością korporacji, które są za oceanem. Cały świat z tego korzysta, natomiast jest to pewnego rodzaju zagrożenie. Po pierwsze, to jest racja ekonomiczna. Należy płacić za czas dostępu do ChatGPT. Dzięki temu, że nie ma polskiego korpusu językowego w ChatGPT, wszystkie treści, które się w języku polskim pojawiają, spływają wolniej, bo wymagają tłumaczenia. Nie ma tam także polskiej wiedzy, która byłaby dla tej sztucznej inteligencji pokarmem, tak to nazwijmy. Dlatego w mojej opinii niezbędne jest finansowanie przez państwo polskie polskiego korpusu językowego dla sztucznej inteligencji, który zawrze język polski we wszystkich możliwych jego konfiguracjach, co jest niezbędne w przypadku maszyn języka naturalnego. Chodzi także o to, żeby polska treść była w tym obecna, żeby można było ją wykorzystywać i stosować w Polsce. Do tego niezbędne jest duże państwowe finansowanie. W ramach Krajowego Instytutu Mediów powołane zostanie niedługo centrum kompetencyjne technologii medialnych, żeby właśnie tym problemem się zająć, ponieważ te narzędzia, które będą wypracowane w Krajowym Instytucie Mediów z udziałem specjalistów posłużą temu, żeby rozwijać właśnie te możliwości, które daje sztuczna inteligencja, w polskich mediach, bez względu na to, czy to są media publiczne, czy to są media komercyjne. Chodzi o to, żeby nie zostać w tyle, bo jeżeli Polska jako naród prześpi te najbliższe 2 lata, kiedy ta technologia się tak eksplozywnie rozwija, to będziemy skazani już tylko na cudze technologie. A ci, którzy są właścicielami tych cudzych technologii, odpowiednio będą kazali sobie za to zapłacić. Dlatego jest to niezwykle istotne. Kładę na serce państwa posłów tę kwestię zarówno w przypadku prac budżetowych, jak i w ogóle w przypadku myślenia o mediach. Jesteśmy w momencie przełomu przemysłowego, tak to spokojnie można nazwać, porównywalnego do tego, co było na początku XIX w. Wtedy wynaleziono maszynę parową, z czego wyniknęły wszelkie konsekwencje. Teraz jest wynalezione narzędzie, które całkowicie zmieni życie na tej planecie. Musimy o tym pamiętać. Musimy być na czele tych zmian, bo to jest wielka, ogromna szansa dla Polski ze względu na bardzo dobrze wykształconych pracowników, siłę roboczą, bardzo dobre położenie, wielki potencjał polskiej nauki, jeżeli chodzi o informatykę, a także sieć neuronową i wszystko, co z tym związane. To jest niezwykle istotne. Musimy jako naród temu sprostać. Inaczej po prostu ten pociąg odjedzie. Jeżeli chodzi o pogróżki, które tutaj usłyszałem, dotyczące więzienia itd., mogę tylko jedno na to powiedzieć. Od takich spraw są niezależne sądy. Dziękuję państwu. Do widzenia. «